Wpisy z tagiem: czekolada biała
czwartek, 27 stycznia 2011
Brownies z białą czekoladą i migdałami (blondies)
Biała czekolada i migdały
Dzisiaju mnie w kuchni blodies z migdałami- siostra ukochanego ciemnego brownies. Ciasto wykonane na bazie białej czekolady i dodatkiem pysznych migdałów. Nie jest tak zakalcowaty jak czarny odpowiednik i teraz mam dylemat czy wolę czarnuszka czy bieluszkę ; ) Zdjęcia robiłam przed 6 rano (więc mogą być trochę ospałe), żeby jeszcze móc go spróbować przed zajęciami - było warto! Jestem pewna dwóch rzeczy - po pierwsze każdy kawałek niemal rozpływa się w ustach, a po drugie to napewno nie ostatnie blonies, które upiekłam! Musicie spróbować : -) Pędzę na ostatni w tym semestrze wykład (z reumatologii) i życzę Wam miłego czwartkowego dnia :)
Składniki: 80 g masła
1/3 szklanki drobnego cukru 2 jajka 3/4 szklanki mąki szczypta soli 1 łyżeczka proszku do pieczenia 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii 150 g białej czekolady, połamanej pół szklanki posiekanych obranych migdałów
50 g czekolady białej, posiekanej
Masło roztopić w niedużym garnuszku, dodać połamaną czekoladę (150 g), podgrzewać do rozpuszczenia się czekolady, cały czas mieszając. W osobnym naczyniu wymieszać mąkę, cukier, sól, proszek do pieczenia. Dodać jajka, ekstrakt z wanilii i ciepłą czekoladę, zmiksować na gładką masę. Na końcu wrzucić posiekane migdały i białą czekoladę (50 g), wymieszać. Ciasto wylać do wyłożonej papierem foremki do brownies (nieduża, płytka forma o wymiarach 15 x 28 cm lub mniejszej), u mnie z braku takiej foremki tortownica o średnicy 22 cm. Piec w temperaturze 180ºC około 25 - 30 minut. Wystudzić, pokroić. Smacznego :)
Tagi:
czekolada biała
migdały
06:38, pieczarka_mysia ,
ciasta czekoladowe, brownies
Link Komentarze (4) »
sobota, 22 stycznia 2011
Dzień dziadka : ) i muffinki czekoladowe Nigelli
Dzień dziadka i pierwsze muffinki w życiu : -)
Wierszyk dla Dziadka: Dziś dzień Dziadku nie psocimy, Uwielbiam gdy czytasz mi książeczki,
Dzień Dziadka – rodzinne, świeckie święto, obchodzone w Polsce 22 stycznia. Amerykańskim (w USA i Kanadzie) odpowiednikiem naszych dni dziadka i babci jest Narodowy Dzień Dziadków, ang. National Grandparents Day. Nie jest więc świętem rozdzielonym na dwa dni. W USA jest to święto oficjalnie zatwierdzone przez Kongres i prezydenta, ustanowione w 1978 roku przez Jimmego Cartera na pierwszą niedzielę po Święcie Pracy Labour Day, które obchodzone jest w pierwszy poniedziałek września zarówno w USA jak i Kandzie. Tak więc Dzień Dziadków w obu krajach również obchodzony jest we wrześniu. Dzień ten ma swój oficjalny hymn A Song For Grandma And Grandpa ("Piosenka dla Babci i Dziadka"), a symbolem tego dnia jest niezapominajka. W szkołach, kościołach i domach spokojnej starości organizowane są uroczystości. Święto celebruje się także w gronie rodzinnym przy ogniskach czy grillach. Dzień ten ma za zadanie uświadomić dzieciom, jak wiele zawdzięczają swoim dziadkom. Wnuki są zachęcane do pomocy najstarszym członkom rodziny. W Rosji, na jesieni 2009 roku, pojawiło się nowe, rodzinne święto – Dzień babci i dziadka, ros. День бабушек и дедушек. Jednakże, jak podaje Press-Center (ros. пресс-центр "АиФ") 15 października 2009, jest to "Rosyjski Dzień Babci" (ros. Российский День Бабушки) W Wielkiej Brytanii święto dziadków obchodzone jest w pierwszą niedzielę października.
Dzisiaj moje pierwsze w życiu muffinki : ) Dzięki Marcelce i Piotrkowi, którzy sprawili mi piękny prezent - foremki na muffinki, o których zawsze marzyłam, ale jakoś nigdy nie mogłam znaleźć idealnych dla mnie : -) Nie mogłam się powstrzymać, żeby z nich nie skorzystać! Przepis pochodzi z "Feast" Nigelli. Mój R. stwierdził, że zdecydowanie mogę je polecić - także sama polecam! Są mięciutkie w środku, mega czekoladowe, bo mają nadzienie z mlecznej i białej czekolady - pyszne!
Składniki na 12 muffinek: 250 g mąki 2 łyżeczki proszku do pieczenia ½ łyżeczki sody 2 łyżki kakao dobrej jakości 175 g cukru pudru 150 g drobinek czekoladowych (chocolate chips) - u mnie posiekana biała i mleczna czekolada 250 ml mleka 90 ml oleju 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
W jednym naczyniu wymieszać wszystkie suche składniki, w drugim mokre. Wlać mokre do suchych i wymieszać szybko, byle się składniki połączyły. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, wlać do nich ciasto, na górę każdej muffinki dodatkowo rzucić kilka drobinek czekolady. Piec około 20 minut w temperaturze 200°C. Smacznego :)
a oto mój piękny tulipan, który dostałam od mojego R. :) to jest mój ulubiony kwiat Ciekawostki o tulipanie:Wg jednej z legend, tulipany zostały sprowadzone do Europy zachodniej w 1554 roku przez Oghiera Ghiselin de Busbecq, ambasadora Imperium Osmańskiego na dworze Ferdynanda I. Druga legenda mówi, że przywiezione zostały ze Sri Lanki przez Lopo Vaz de Sampayo, gubernatora kolonii portugalskich w Indiach. Pod koniec drugiej połowy XVI wieku zachodnią Europę (przede wszystkim Holandię) ogarnęło tulipanowe szaleństwo – w 1637 roku tulipan Semper Augustus został sprzedany za astronomiczną wtedy kwotę 13 tysięcy guldenów. Niektóre z cebulek były warte kamienicy w Amsterdamie. Zakupy cebulek za tak wygórowane ceny nie opłaciły się i doprowadziły do ruiny finansowej niektórych kupców. O nazwie nadawanej nowej odmianie decydują hodowcy. Tulipanom nadano imiona Jurij Gagarin, kompozytorów Giuseppe Verdi i Antonio Vivaldi, piosenkarzy Diana Ross i Elvis Presley, żon prezydentów – Hillary Clinton, Bernadette Chirac, Maria Kaczyńska, czy piłkarza Ronaldo.
środa, 19 stycznia 2011
Waniliowe ciasto maślankowe z brzoskwiniam i białą czekoladą
M jak... miłość, mandat, mleczna czekolada i maślankowe ciasto z brzoskwiniami i białą czekoladą :) M jak mniam, bo właśnie takie jest to ciasto! M jak Moje Ciacho, z którego wzięłam przepis na te cudowne ciasto! M jak mandat, który dostałam wczoraj za jazdę z biletem na wszystkie granice miasta Wrocławia, ale nie na linie pośpieszne i z tego powodu upiekłam te ciasto na zalanie moich smutków, bo jak sobie pomyślałam ile sera mogłabym kupić za te pieniążki na moje ulubione serniki, to aż mi się słabo robi ; P, ale cóż za nieuwagę się płaci, a każdy człowiek uczy się na błędach, a czasem te błędy muszą kosztować. M jak maślanka, którą ostatnio pokazał mi mój kochany Pączers (dziewczyna z grupy) - firmy Mlekpol i nazywa się dokładnie maślanka Mrągowska Stracciatella, od teraz to moja ulubiona! Jak zobaczyłam przepis na te ciasto wiedziałam, że skorzystam z tej maślany.. M jak mój R., który wreszcie jest tutaj ze mną we Wrocławiu : ) M jak moje dziewczyny, z którymi idziemy jutro na pewne spotkanie i jeśli zostanie jeszcze trochę ciasta napewno je wezmę! : -)
Składniki: 2 ½ szklanki mąki 1 szklanka maślanki (Stracciatella - Mrągowska) ¾ szklanki cukru (dałam odrobinkę mniej) ½ szklanki oleju 3 jajka 100 g białej czekolady 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia 1 laska wanilii Ponadto: puszka brzoskwiń lub świeże dojrzałe brzoskwinie, ewentualnie nektarynki 6 sztuk Kruszkonka: 6 łyżek cukru 10 łyżek mąki 120 g miękkiego masła Ja użyłam płatków migdałowych
Wanilię przecinamy i wyjmujemy nasionka, które wcieramy w mąkę (dzięki temu rozprowadzą się równomiernie w cieście). Mąkę mieszamy z cukrem, proszkiem do pieczenia i utartą na najgrubszych oczkach tarki czekoladą. W drugiej misce łączymy maślankę, olej i jajka. Wszystkie składniki łączymy ze sobą i mieszamy energicznie łyżką aż utworzą gładkie ciasto. Połączyłam za pomocą miksera na najniższych obrotach. Blachę o wymiarach 25 x 30 cm wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy ciasto. Na cieście układamy pokrojone w plasterki brzoskwinie w taki sposób, aby odrobinę na siebie zachodziły. Mąkę, cukier i masło na kruszonkę łączymy w misce i wcieramy je w siebie do chwili utworzenia się niewielkich grudek. Ciasto posypujemy kruszonką lub płatkami migdałowymi. Ciasto pieczemy w nagrzanym piekarniku na 180oC, przez ok. 50 minut, do suchego patyczka. Smacznego :)
|
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Bądź dobry jak chleb
Księga gości
Mój notatnik
O mySi
Podaruj dzieciom obiad
Prawa autorskie
Przelicznik kulinarny
Spis treści
Ulubione blogi, ktore chetnie czytam
Tagi
|