Wpisy z tagiem: mirabelki

piątek, 12 sierpnia 2011
Konfitura mirabelkowa z rumem

Lato zamknięte w słoiczku i pyszna konfitura z niedocenianych owoców mirabelki

 

Nie wierzyłam dopóki nie spróbowałam! Owoce "Pani Mirabelki " w trakcie przemiany na konfiturę stają się wyśmienite, tracą swoją charakterystyczną kwskowatość i smakują rewelacyjnie - zwłaszcza z kromką świeżego chleba.

Cudowne będzie otorzyć taki słoik w środku zimy, z którego wybuchnie owocowy aromat i wspomnienie lata. Wyrób nieco pracochłonny, ale obiecuję, że ten smak wynagrodzi Wasz wszelki trud. 

Zapraszam Was na bloga Bea w Kuchni, która zainspirowała mnie swoim przepisem na dżem z mirabelek i, od której nauczyłam się nowego sposobu pasteryzacji konfitur, zamiast kłopotać się z wielkimi garami z wrzącą wodą, wystarczy nam tylko piekarnik. Zobaczcie sami jakie to proste! ; )

 


Składniki na około 1 litr konfitury:

2,5 kg mirabelek

2 szklanki cukru

3 łyżki soku z cytryny

30 ml rumu

 

Mirabelki można wcześniej wydrylować, ale z pestką odchodzi bardzo dużo miąższu, dlatego proponuję tę opcję - mirabelki porządnie umyć i włożyć do garnka z grubym dnem, dodać 3 łyżki wody zagotować i prażyć na bardzo małym ogniu, dość często mieszając, aż owoce popękają i pestki same odejdą (około 2 godziny). Następnie zawartość garnka przecedzić przez sitko i wyrzucić pestki ze skórką. Do "czystej masy dodać cukier i smażyć dodatkowe 30 minut. Zostawić na noc/

Następnego dnia smażyć zawartość do uzyskania gęstej konsystencji. W tym czasie umyć słoiczki, wytrzeć do sucha i wstawić do piekarnika na 15 minut na 120oC i wypiekać.

Kiedy nasza konfitura będzie już gotowa dodać sok z cytryny, rum i prażyć dodatkowe 5 minut. Następnie gorącą masę przekładać do wypieczonych słoiczków (należy pamiętać, aby dotykać słoiki przez ściereczkę, żeby nas nie poparzył), porządnie zakręcić i wstawić do piekarnika na kolejne 15 minut. Po tym czasie uchylić drzwiczki i zostawić do całkowitego ostygnięcia. 

Smacznego!


08:51, pieczarka_mysia , przetwory
Link Komentarze (7) »
środa, 10 sierpnia 2011
Ciasto maślankowe z mirabelkami

Mirabelkowy problem.


Po co na świecie rosną mirabelki? Pytanie nie dawało mi spokoju, bo przecież rzadko kto w dzisiejszych czasach używa ich do czegokolowiek. Postanowiłam zaryzykować i wykorzystać je do jakiegoś wypieku. Wybór padł znowu na ciasto maślankowe, bo to jedno z najdoskonalszych ciast jakie znam, także wyszłam z założenie, że jakby owoce były nie dobre ciasto maślankowe zawsze nadrabia smakiem.

Mirabelki same w sobie są dość kwaśne, ale z ciastem maślankowym komponują się wspaniale. Rada? Im więcej owoców tym lepiej! Posypany wierzch cukrem pudrem nadaje ciastu słodyczy i smakuje wyśmienicie! :) 

Jeśli i Wy nie wiecie co zrobić z Waszymi mirabelkami to zachęcam do upieczenia tego ciasta!

 




Składniki na ciasto:

1 szklankę maślanki
1 szklankę cukru (ja dałam 3/4 szkl.)
2,5 szklanki mąki
3 jajka (całe)
1 mały proszek do pieczenia (lub 3 łyżeczki)
0,5 szklanki oleju
1 cukier waniliowy
Dodatkowo:
około 2 kg mirabelek - wydrylowanych 
cukier puder do posypania wierzchu

Mokre składniki wymieszać w jednej misce, suche składniki w drugiej. Mokre wlać do suchych i wymieszać łyżką, ale tylko tak aby się wszystko połączyło. Wyłożyć na blaszkę, taką zwykłą prostokątną (25 x 35 cm), wyłożoną papierem do pieczenia.Na ciasto położyć mirabelki.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170oC i piec ok. 30 minut z termoobiegiem.
Po całkowitym wystudzeniu posypać cukrem pudrem.

Smacznego!


O autorze
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery Akcja: Nie kradnij zdjęć!